wiosenna chandra

Czekałam na wiosnę jak czeka się na głęboki wdech po maratonie, marzyłam o niej jak spragniony wędrowiec po przejściu przez pustynię, ale mnie r o z c z a r o w a ł a … wraz z pierwszym dniem przyniosła chłód i śnieg, który przykrył najpiękniejsze tulipany jakie udało mi się wyhodować na przełomie ostatnich 4 lat, kiedy to zjawił się w naszej rodzinie największy dewastator ogródkowy czyli Leon. Im dłużej postępowała było gorzej … zamiast wietrzyć szafy, zrobić porządki, zaplanować majówkę,  oczyścić relacje i odnaleźć nowe smaki w gronie rodziny i przyjaciół  ja najchętniej schowałabym się pod grubym kocem, zabarykadowała się stosem miękkkich poduszek z kubkiem gorącej herbaty i nie wyszczubiała nosa na ten mróz, który czaił się za oknem … zalęgłam, z nogą na temblaku, starsza o kolejny rok, z lekką nieśmiałością witając się z wiosenną chandrą, balansującą na przemian z depresją. Zaczęłam ratować się pokaźną ilością soków, koktaji i smoothie, które pite hektolitrami odłożyły na moim ciele 2 kolejne kilogramy, których przecież po świętach miałam się pozbyć …

Początek wiosny ma jakąś magiczną moc – moc psucia humoru. Moja wskazówka energii pokazała , że osiagęła rezerwę … poczułam się jak Don Kichot walczący z wiatrakami, jak mitologiczny Syzyf wykonujący w kółko swoje prace, jak totalny malkontent… ocnkęłam się, obudziłam z letargu i okazało się, że nawet wczesna wiosna nie jest zła, w pełni niesprawne kolano to nie koniec świata, a wiosna i tak prędzej czy później nadejdzie ze wszystkim co piękne i pozytywne … więc całkiem niedawno:

1. ZACZĘŁAM CIESZYĆ SIĘ ŻYCIEM – ze wszystkim co ze sobą niesie – uznałam, że każdy problem, kłopot, niepowodzenie jest chwilowe. Jak moglibyśmy doceniać te piękne chwile skoro nie istniałyby te gorsze? Jak moglibyśmy doceniać to co posiadamy, jeśli byśmy posiadali to „od zawsze” i „na zawsze” bez najmniejszej troski o utratę i nieodwracalną pustkę? Jak moglibyśmy żyć teraźniejszością, jeśli byśmy nieustannie zadręczali się przeszłością i jak moglibyśmy wybiegać w przyszłość gdybyśmy nie zamknęli drzwi z napisem „PRZESZŁOŚĆ”…

2. ZACZĘŁAM SIĘ ŚMIAĆ – przestałam się przejmować nadmiarem mimicznych zmarszczek, uznałam (z rękę ręką na sercu), że medycyna estetyczna podąża w takim tempie do przodu, że jak już od dziś (śmiejąc się do rozpuchu), każdego dnia wrzucę piątaka do pękatej, porcelanowej świnki  nazbieram sobie na wygładzający zabieg z wyższej półki,który sprawi, że będę piękna i gładka jak pupa niemowlaka nawet dobiegając 50-tki.

3. USIADŁAM, ZASTANOWIŁAM SIĘ I WYBACZYŁAM … SOBIE I INNYM – podobno wybaczanie to najbardziej hedoniczny akt ludzkiej natury … ale przecież wybaczanie nie polega na pomniejszaniu doznanej krzywdy, na usprawiedliwianiu siebie czy też bliskiej osoby, nie oznacza zapomnienia, bo przecież na całe szczęście nie mam Alzhalmera a do Jezusa naprawdę daleko mi … to raczej kwestia decyzji z rezygnacji z zemsty, z tym, że nie otrzymamy rekompensaty za doznane krzywdy, wyciągnięcie wniosków z kolejnej lekcji życia ….

4. ODNOWIŁAM “ZAPOMNIANE” KONTAKTY – z wielką niepewnością i strachem zadzwoniłam do osób, które jeszcze tak niedawno były cząstką mego życia a potem, zupełnie naturalnie i przypadkowo nasz kontakt umarł śmiercia naturalną … fajnie jest czasem wykorzystać nawet Messengera do takich celów …

5. ZAINWESTOWAŁAM W RELACJE – przekonałam się, że nie ma dla mnie nic bardziej cennego i bardziej wartościowego niż moi bliscy – córka, mąż – i nawet w chwilach konfliktu, niepowodzenia, nie potrafię nie być blisko nich i kochać bezwarunkowo.

6. ZACZĘŁAM ROZWIĄZYWAĆ PROBLEMY KREATYWNIE – przestałam się użalać nad niekomfortową sytuacją w jakiej się znalazłam, nad swoim kolanem, które po przejciu operacji nie wracało do zdrowia w takim tempie jakbym chciała a raczej w tempie w jakim ono chciało wrócić do stabilności … zdecydowanie mieliśmy  odmienny pogląd na ten temat. Postanowiłam stawić czoło swoim problemom, nie czekając aż osoby trzecie je rozwiążą lub czas.

7. CZĘŚCIEJ ZACZĘŁAM BYĆ OFFLINE – powiem Wam szczerze, że to naprawdę dobra terapia – oczywiśnie nie dla bloga i marki odzieżowej, ale dla prywatnych relacji to fantastyczna kuracja – skoncentrowałam się na kreowaniu własnego życia tak jak chcę. Nastawiłam się na wytrwałość w ignorowaniu głośno wypowiadanych opinii innych osób pod moim adresem. Od dawna nie daję się wciągnąć w plotki czy obgadywanie, nie opiniuję innych, nie oceniam. Każdy ma prawo żyć tak jak chce …

8. POSTANOWIŁAM POPRACOWAĆ NAD WYTRWAŁOŚCIĄ – ostatnie kłopoty ze zdrowiem, problemy w sferze życia prywatnego, oprócz pokory nauczyły mnie wyrwałości i cierpliwości. Zrozumiałam, że do celu dąży się powoli, spokojnie, a droga niejednokrotnie może być wyboista …. nie oznacza to jednak, że już przy pierwszym potknięciu, przy braku natychmiastowych wyników nnależy się zrażać i rezygnować …

9. WZIĘŁAM ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWOJE ŻYCIE – już jakiś czas temu postanowiłam sama decydować o sobie i sama podejmować decyzje – oczywiście jak typowy Polak, jak każda mająca pełną wątpliwości głowę kobieta, udało mi się niejednokrotnie oddać swoje życie w ręce jakże symaptycznych i życzliwych “przyjaciół”. Ulegałam manipulacji, uwierzyłam w  niestworzone historie i zaufałam, niestety konsekwencje tych nietrafionych, ale jakże życzliwych  rad odbijały się tylko na mojej osobie, a w konsekwencji na stanie mojego konta i mojej rodzinie, której nie dałabym skrzywdzić za nic na świecie. Zrozumiałam, że szczęśliwi ludzie są odpowiedzialni za swoje humory, myśli, uczucia, słowa i reakcje. Gdy popełnią błąd wiedzą, że to nie koniec świata, ponieważ mają szansę na przyznanie się do nich i naprawę – jeśli to możliwe.

10. PRACUJĘ nad tym by nie przegapić życia. PRACUJĘ nad akceptacją rzeczy, na które nie mam wpływu. PRACUJĘ nad optymizmem, ale przede wszystkim PRACUJĘ nad byciem SOBĄ i życiem według własnego sceniariusza nawet wówczas, gdy za oknem leje deszcz i dopada mnie wiosenna chandra.

… wiem, wiem za oknem szaro, buro i ponuro, ale każda wiosna niesie ze sobą wiele dobrego … niesie ze sobą nowy plan na życie …

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest