wiara, nadzieja … Nowy Rok

Podobno to ta pora na podsumowanie ostatniego roku, choć ja w ciągłym biegu pogubiłam się w liczeniu i zapomniałam, że to już dziś, myślałam, że jutro… Widziałam nagłówek w internecie, że podsumowania są potrzebne, są dobre … było to chyba u któregoś z czołowych blogerów, więc przypuszczam, że miał rację … ale ja, ja nie lubię cofania się w przeszłość – nawet tą niedaleką, nie lubię myślenia co mogłam zrobić inaczej, skoro już to zrobiłam i ponoszę konsekwencję swoich czynów, gestów i słów wypowiedzianych pod wpływem impulsu … i co mam napisać, że ten rok był jednym z gorszych? że przepłakałam większość nocy w tym roku, że upadałam i podnosiłam się z trudem? że tak bardzo boję się ostatnich decyzji, które diametralnie zmienią moje życie w nadchodzącym roku?

Nie, nie czuję, że nadchodzi Nowy Rok … nie czuję mocy i magii, podniecenia … przerażaja mnie kolejne urodziny, następna zmarszczka, choroba i nie będę postanawiała, że zacznę się z Nowym Rokiem odchudzać, bo po prostu tego nie zrobię … każdy inny dzień jest także dobry na postanowienia, czy osiągnięcie celu będzie bliższe jeśli postanowimy coś 1 stycznia ? Nie czuję sylwestrowego zawrotu głowy … choć bardzo bym chciała …

Co czuję … nadzieję, tak …  każdego pierwszego dnia Nowego Roku czuję nadzieję i wielką wiarę, że rok, który się zaczyna da nam nową szansę – na zdrowie, na nową pracę, na stabilizację, której tak bardzo pragnę, na dom bez trosk, nieustającą miłość i fascynację … na wygraną w lotto … każdego roku o tej porze wierzę, że Nowy nadchodzący Rok przyniesie coś dobrego … i to nic, że czasem jestem rozczarowana, że nie wychodzi a nowy dzień przynosi kolejną trwogę i niepewność, nieustannie i wytrwale w każdy Nowy Rok wchodzę z nadzieją … czego i Wam życzę tego ostatniego dnia roku, bo przecież wszystko co najlepsze jest przed nami i tego się trzymajmy !

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest