List do córki

Kochana córeczko …

Aż trudno uwierzyć, że mija dziś dziesiąty rok naszego wspólnego życia … to takie nieprawdopodobne, że tak szybko rośniesz … staram się nie płakać spoglądając na Ciebie, bo stanowczo za dużo ostatnio płaczę … przepraszam za te łzy …

Przepraszam Cię moja Najdroższa za te dni wypełnione pracą, za ogrom dokumentów na naszym stole, za moją nieuwagę, gdy przynoszę pracę do domu, za te wszystkie „zaraz” , „potem”, „ciszej” i  „za chwilę” i za brak odpowiedzi, gdy pytałaś „mamo, a ile trwa ta chwila?”.

Przepraszam za każdy poranek, kiedy poganiam Cię do szkoły, gdy się ociągasz … za niestosowny ton i zatracenie się pomiędzy krzykiem a podniesionym głosem … za każde „szybciej”, „pośpiesz się” i „nie grzeb się” … za brak zrozumienia, gdy mówisz, że jesteś zmęczona, że boli Cię głowa lub brzuch … przepraszam.

Wybacz, że tak przez ostatnie miesiące musiałaś tak szybko dorosnąć … wybacz, że nie jestem na tyle silna by ochronić Cię przed tym egoistycznym i samolubnym światem, że nie potrafię otoczyć Cię ochronna tarczą, oszczędzić Ci tylu przykrości. Wybacz mi Kochanie każdy tort bezowy, który Ci obiecałam, a który choć powtarzany wielokrotnie mi nie wyszedł … i spalone frytki, o których zapomniałam, bo moje myśli były zupełnie gdzie indziej.

Wybacz każde słowo, którym Cię zraniłam … każdy gest, który sprawił Ci przykrość, każde westchnięcie i każdą odmowę wspólnej zabawy … wybacz brak kina w ostatnich miesiącach i moje łzy przy ckliwych piosenkach i to, że nie potrafię tak szybko jeździć na nartach, bo najnormalniej w świecie się boję …

Dziękuję Ci moja Maleńka za każdy wspólny wieczór … i każdą przeczytaną „Mamę Mu”. Za każde „kocham Cię”, które powtarzasz jak nakręcona i za wyrozumiałość …

Dziękuję za Twoją dojrzałość, kiedy w ciągu ostatnich paru miesiecy regularnie stawiałaś mnie do pionu, kiedy podnosiłaś, gdy po raz kolejny upadałam, kiedy przyklejałaś skrzydła, abym kolejnego dnia mogła wznieść się ponad te wszystkie przeciwności losu … nie wiem skąd miałaś tyle kleju i tak wiele cierpliwości …

Dziękuję Ci za każdą otartą łzę, każdą przyniesioną chusteczkę i potwarzanie, że „super girl nie płaczą”, za każdą współną trasę i twoją obecność na fotelu pasażera … i te wszystkie odśpiewane we łzach piosenki … za każdy głośny śmiech wypełniający nasz dom … tak pięknie się śmiejesz …

Chciałabym być lepszą mamą … najlepszą, ale czasem tak jest, że im bardziej się staramy tym bardziej nie wychodzi … mi też czasem nie wychodzi … ale wiesz, będę się starała – bo mamy jeszcze dużo czasu przed sobą … i może nie będzie on taki jak sobie dla Ciebie wymarzyłam, ale będę się starała dać choć cząstkę tego czego pragniesz … nie wiem czy kiedykolwiek zabiorę Cię w Twoją wymarzoną podróż do Meksyku … pewnie nie, a latem zamiast w Nowym Yorku, wylądujemy w apartamencie w Świnoujściu, ale wiem, że nie liczy się „gdzie” ale „z kim” … usiądziemy na piasku i będziemy patrzeć jak Leon biega po falach … to będzie piękny czas … ten czas będzie należał tylko do nas …

Kochana córeczko … wiesz, że znowu ocieram łzy … tym razem ze szczęścia, że jesteś i dzięki tobie ja również jestem … 

Jesteś absolutnie i niezaprzeczalnie wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju i nie ma nikogo takiego jak TY. Kiedyś mówiłam Ci, że jesteś wyjątkiem od reguły, jesteś jak wstążka dłuższa o 3 cm … nie zmieniaj tego … Jesteś odważna – jeśli w to uwierzysz, jesteś silna – jeśli w to uwierzysz, zatem nigdy nie przestawaj wierzyć we własne siły!

Pamietaj Kochana, że  życie to nie wyścig … każdy ma swój własny plan na życie – Ty także, nie powielaj, nie kopiuj, trzymaj się swojej drogi 

Pamiętaj, że rzeczy nie dzieją się bez przyczyny – szukaj sensu cierpienia, radości czy smutku, wszystko dzieje się po to, aby czegoś Cię nauczyć. Tak, ludzie uczą się na błędach … a każda karma wraca  … ta zła z podwójną mocą …

Nie traktuj ludzi z pogardą, nie odbieraj im szczęścia, nie rujnuj życia, nie rozbijaj rodziny … traktuj innych tak jak byś chciała aby oni cię traktowali … nie chciałabyś cierpieć przez kogoś prawda ?

Jeśli popełnisz błąd – napraw go, jeśli upadniesz – powstań. Błędy i upadki są wpisane w scenariusz życia – to stałe, które były, są i zawsze będą. Zrozum swoją wartość. Jeśli kiedykolwiek ktoś będzie Cię źle traktował – szkoda na niego Twojego czasu. Nigdy nie żyj przeszłością ! Nie można jechać do przodu ciągle patrząc we wsteczne lusterko. Spoglądaj tylko czasami, aby wszystko utrzymać w ryzach. Nie osądzaj ludzi, nie obgaduj, zastanów się nad mocą słów (one bardzo ranią – raz wypowiedziane mogą być wybaczone, ale nigdy zapomniane)  – zabraknie czasu, aby ich kochać.

Jeśli spotkasz na swojej drodze Miłość – upewnij się, że będzie sprawiała, że każdego dnia będziesz szczęśliwa, że będzie cierpliwa i wyrozumiała, w przeciwnym razie wyproś ją ze swojego życia, bo  miłość nie zadaje cierpienia, nie prosi o poświęcenie, nie toleruje zdrad … każdy zasługuje na miłość, ale nie kosztem kogoś innego …

Kochana i zawsze pamiętaj (nie tylko w dniu swoich urodzin)  że jesteś sterem i okrętem … jesteś panem swojego losu i kapitanem swojej duszy.

A przede wszystkim  nigdy nie zapomnij, że jesteś największym sensem mojego życia …

Kocham Cię i nigdy się to nie zmieni …

MAMA

02.03.2016 w dniu Twoich dziesiątych urodzin

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest