Jesień w cytatach

Piękna złota jesień cieszy oko, pozytywnie nastraja. Nieustannie mówimy: „Oby jak najdłużej była taka piękna”.  A jednak okiem pisarzy i poetów jest najbardziej przygnębiającą porą roku … niemniej jednak tak pięknie opisaną … Nie wiem, jak Wy, ale ja mi jesień nie przeszkadza … a nawet posunę się do stwierdzenia, że lubię jesień. Za budyń, gorącą czekoladę, pachnący cynamonem dom, za piękne, ciepłe koce i świece, za mgłę, która wita mnie rano, ale jesień to też smutek, zapalone znicze i deszcz spływający po szybie. Zresztą, sami przeczytajcie.

  • Drze­wa umierają inaczej niż ludzie. Drze­wa wyglądają tak, jak gdy­by cie­szyły się własną śmier­cią. Wpraw­dzie po­tem będzie wios­na i one od­kwitną zno­wu, ale ty wiesz, że nig­dy nie można mieć pew­ności. No i skąd o tym mają wie­dzieć drze­wa? Dla nich na pew­no każda je­sień jest ostatnia. Halina Poświatowska
  • Je­sienią, kiedy następu­je do­roczna śmierć na­tury, a świat sta­je się na­gi, czar­ny i kan­cias­ty, przychodzi smu­tek. Je­sień to czas podły dla nas – Po­laków. In­te­lekt nasz zat­ra­ca swą od­porność zrodzoną z op­ty­miz­mu wios­ny, buj­ności la­ta i bo­gac­twa ok­re­su zbiorów. Nie ma już cze­go ocze­kiwać, ocze­kuje się je­dynie mro­ku i zim­na – wte­dy oni uderzają.  Bohdan Czeszko
  • Lubię jesień… Jesień jakby usprawiedliwia depresję, jesienią nie trzeba być młodym, zdrowym, aktywnym jak latem, jesienią można sobie popłakać, jesień to pora ludzi samotnych.  Paweł Pollak
  • Któregoś wczesnego ranka w Dolinie Muminków Włóczykij obudził się w swoim namiocie i poczuł, że nadeszła jesień i czas ruszać w drogę. Taki wymarsz zawsze jest nagły. W jednej chwili wszystko się zmienia, temu, kto odchodzi, zależy na każdej minucie, szybko wyciąga namiotowe śledzie i gasi żar, zanim ktokolwiek przyjdzie przeszkadzać i wypytywać, i zaczyna biec, w biegu zarzucając plecak, i wreszcie jest już w drodze, raptem spokojny niczym wędrujące drzewo, na którym nie rusza się ani jeden liść. Tam gdzie stał namiot, świeci pusty prostokąt trawy. Później, kiedy zrobi się dzień, zbudzą się przyjaciele i powiedzą:„Odszedł, widać jesień się zbliża”. Tove Jansson
  • Jakże się cieszę, że żyję na świecie, w którym istnieje październik! Jakież to byłoby okropne, gdyby natychmiast po wrześniu następował listopad! Lucy Maud Montgomery
  • Pragnęłam jesieni. Odeszły na szczęście w przeszłość te dni, kiedy sponiewierana przez lato, wybatożona słonecznymi promieniami wyglądałam jesieni w napięciu. Wielbię tę piękność, rudą jak muza z międzywojnia, wystrojoną w brązy i żółcie, których pozbywa się sukcesywnie, by stanąć przede mną naga i zapłakana. Nieprzeciętnie skłonna do nagłych wzruszeń, mogę ronić łzy incognito, pozwalając im mieszać się z deszczem. Mogę z moich kształtów uczynić zagadkę dla świata, chowając je pod obszernym paltem. Mogę, patrząc na wirujące liście, popaść w swoisty stupor, który da nadaktywnemu umysłowi chwilę wytchnienia. W razie ekstremalnego napięcia mogę się osunąć w inspirowaną późnojesiennym krajobrazem depresję. Kocham jesień, a ta miłość sprawia, że pięknieję. Katarzyna Nosowska
  • Spo­koj­ne przechodze­nie je­sieni w zimę wca­le nie jest przyk­rym ok­re­sem. Za­bez­pie­cza się wte­dy różne rzeczy, gro­madzi się i cho­wa jak naj­większą ilość za­pasów. Przy­jem­nie jest zeb­rać wszys­tko, co się ma, tuż przy so­bie, możli­wie naj­bliżej, zma­gazy­nować swo­je ciepło i myśli i skryć się w głębo­kiej dziu­rze, w sa­miut­kim środ­ku, tam gdzie bez­pie­cznie, gdzie można bro­nić te­go, co ważne i cen­ne, i swo­je własne. Tove Jansson
  • Ze wszystkich miesięcy najmniej lubił listopad, bo to miesiąc kurczącego się dnia, niknącego światła i niepewności, która jak sierota błąka się między jesienią a zimą. John Verdon

Dodaj komentarz / ocenę

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Pin It on Pinterest